Śpimy w hotelu Barranco w dzielnicy Limy Barranco. Zjedliśmy już nawet śniadanie, hałasując w stylu latynoskim. I w tym momencie Bobiś przywiózł z lotniska Gerarda. Nasza grupa jest wreszcie w komplecie.
Dziś po śniadaniu rozdzieliliśmy się na dwie grupy. Każda ma swoją opowieść. Te opowieści spotkają się dopiero wieczorem.
A Lima, nous dormons dans le pitoresque quartier Barranco. Après le petit déj. Bobis nous amène Gérard. Le groupe est au complet. Mais la première journée se passera en sous-groupes...
1.
Wycieczka do wielkiej hodowli buldogów.
Udział brali: Rysiek (który przyjechał do Peru jako specjalista-znawca psów i żeby się spotkać z nami przy okazji) Jola, Paweł, Maciek. Krajobrazy iście księżycowe: góry przypominające
bardziej hałdy piasku, kompletnie bez roślinności. Jakby zakurzone.
Wciśnięta między góry oaza stworzona przez naszego gospodarza. I w tej oazie 300 buldogów (angielskich i francuskich) oraz niesamowite ilości ptactwa – drób, pawie, indyki, oraz bardziej egzotyczne – flamingi, ibisy, tukany, papugi we wszystkich kolorach tęczy.
Hodowla buldogów nieprawdopodobna. Industrializacja
produkcji championów. Pieski są "fabrykowane"» i hodowane pod ścisłym nadzorem weterynarza
zatrudnionego na stale w hodowli, dorastają przy muzyce i przygotowują się do
roli przyszłych gwiazd psich wystaw.
Szczeniaczki przecudne.
Nous trois (Paul, Maciek et Jola) avons pu accompagner un
autre copain Canadien, Rysiek, venu exprès de Totonto pour visiter aujourd’hui
un élevage de bouledogues au nord de Lima.
Paysages lunaires, les montagnes sont couvertes de sable gris-marron, sans
un brin de verdure. Et dans cette tristesse, on découvre un oasis créé par
notre hôte, éleveur de chiens de race : de la pelouse, des arbres, des arbustes,des lacs artificiels. Ici sont élevés trois cent chiens et chiots, mais aussi toutes sortes d’oiseaux : flamants, ibis, toucans, paons, dindes et poules.
Incroyable. Un élevage avec un vétérinaire à temps plein,
tout est sous surveillance médicale, de la conception jusqu’à la vente. Et tout
cela en musique. Un vrai site de production de champions.
Les chiots – adorables, nous avons failli en embarquer un
avec nous…
2.
Janusz, Piotrek, Gerard i Agnieszka pod przewodem Bogdana spędzili
czas do południa nad Pacyfikiem w dzielnicy Limy Chorrillos.
Agnieszka, odpowiednio do swoich przyzwyczajeń morskich, moczyła nogi do
kolan, pozostali zanurzyli tylko stopy. To w zupełności wystarczy.
Nigdy dość natomiast podziwiania targu rybnego. Targ oznacza równocześnie możliwość zjedzenia świeżo usmażonej rybki, owoców morza. Kalmary, krewetki i rybki smakowały epicko! Atmosferę oddają zdjęcia, na których niezliczone ilości mew, kormoranów i pelikanów, straganów z jedzeniem przygotowywanym na bieżąco, miednicami pełnymi krewetek i ryb. Zaraz obok elegancka promenada i wjazd do klubu jachtowego. Kontrastów początek.
Le reste du groupe a passé la
matinée dans le port de Chorrillos. L’occasion de se mouiller les pieds dans le
Pacifique – certains, pour la première fois. Agnieszka, selon ses habitudes
maritimes (une longue histoire), a fait mieux que les autres : elle est entrée dans l’eau
jusqu’au genou.
Chorrillos est aussi un magnifique marché aux poissons, ce qui signifie
qu’on peut y déguster les produits «pêchés du jour». Les
calamars, crevettes et poissons étaient excellents : vous pouvez voir notre festin sur
les photos.
Des centaines de mouettes et de pélicans rôdent sur le marché en quête de nourriture. Si quelqu’un leur jette un poisson : quelle bagarre !
Des centaines de mouettes et de pélicans rôdent sur le marché en quête de nourriture. Si quelqu’un leur jette un poisson : quelle bagarre !
3.
Dzień zakończyliśmy imprezą tańcującą w stylu peruwiańskim stylu: dzięki Julii!
Jechaliśmy na imprezę zamówionym busikiem. Piękna Peruwianka za kierownicą, ale nic nie jest proste. Trudno znaleźć drogę. Krążymy i krążymy po mieście. Miasto olbrzymie. Piotrek przesiadł się na miejsce obok kierowcy. Myśleliśmy, że w tym jest nadzieja, ale on chyba bardziej starał się o telefon dziewczyny, który zresztą dostał, jak powiada. Co chwilę obydwoje przepytywali o drogę przechodniów. Jak trafić na miejsce doradzała nam też policja. W ten oto sposób poznawaliśmy Limę nocą. W końcu udało się dojechać pod właściwy adres.
Tańce folklorystyczne z regionu Titicaca, przepiękne - feeria barw, gracja. Przedsmak Candelarii, którą będziemy oglądać w Puno ? Pomiędzy występami zawodowych tancerzy tańczy publiczność - jak na wiejskiej zabawie. Tancerze fotografują się z amatorami. Niezwykle sympatyczny wieczór, przy tym bardzo dobra kolacja.
Wyszliśmy już w piątek, była druga w nocy. Piękna taksówkarka czekała na nas, ale do hotelu Ryśka dojechaliśmy w asyście policji. Czuliśmy się bardzo bezpiecznie i już około trzeciej mogliśmy się położyć spać.
Tous ensemble, nous avons terminé la journée avec un spectacle de danses
folkloriques. C’est Julia qui a réservé les billets.
Un petit bus vient nous chercher. Le taxi-driver est une fille, très jolie.
Pedro s’assoie devant, à côté d’elle (afin de parler espagnol, bien sur). Il en résulte d'une part que, Pedro
obtient sa carte de visite avec le numéro de portable. Mais d’autre
part on est perdu, nous n’arrivons pas à trouver le théâtre. Nous tournons et tournons
dans les rues de Lima, nous revenons sur nos pas. La conductrice ne trouve pas l'adresse. Enfin, nous demandons aux passants de nous indiquer la
direction.
Le dîner-spectacle présente des chants et danses de la région du Titicaca.
Un avant-goût de la fête de la Candelaria à laquelle nous allons assister
à Puno? Le spectacle alterne les danses professionnelles
avec une fête populaire, où le public entre également en piste. Tout le monde
danse et chante. Une soirée très réussie ! Un grand merci à Julia!
Nous partons vers deux heures du matin. Notre belle taxi-girl nous attend
déjà. Nous voulons déposer d’abord Richard à son hôtel. Or, s'en suit un autre périple sans fin à travers la ville. Fort heureusement, nous tombons sur une
patrouille de police. Les motards nous expliquent la route, puis ils décident
même, de nous escorter !



No comments:
Post a Comment